Zwycięstwo na Wieży Eiffla

Zwycięstwo na Wieży Eiffla



 

Kolejny wyśmienity występ zanotował biegacz LŁKS „PREFBET ŚNIADOWO” ŁOMŻA w trzeciej edycji La Verticale de la Tour Eiffel, czyli biegu na szczyt Wieży Eiffla. Piotr Łobodziński ustrzelił biegowego hattricka, zwyciężając w Paryżu po raz trzeci. Było to też jego siódme z rzędu zwycięstwo w towerrunningu w obecnym roku. La Verticale de la Tour Eiffel to jeden z najbardziej rozpoznawalnych biegów po schodach na świecie. Trasa liczy tu 279 metrów i 1655 schodów. Sama klatka ma zabudowę otwartą, a biegacze muszą sobie radzić z chłodem czy wiatrem. Rekordy trasy ustanawiali tu Piotr Łobodziński (7:48 w 2016) oraz Susy Walsham (9:44 w 2015). W tym roku pobiegło 128 zawodników, w tym 78 szczęśliwców z loterii i 40 zawodników z elity.
Rywalizacja mężczyzn długo przebiegała według planu, który znamy z imprez Pucharu Świata. Sygnał do walki dał Tomas Celko (8:15). Po chwili 11 sekund z wyniku Słowaka urwał Niemiec Christian Riedl (8:09). Zawodnik  PREFBETU pojawił się na starcie ok. 21:48 w czwartkowy wieczór. Na pierwszym pomiarze czasu miał 6 sekund przewagi nad Niemcem i Słowakiem. Na drugim - już 17 i 21 sekund. Na kolejnych stopniach Łobodziński kontrolował tempo biegu. Na metę wpadł z wynikiem 7:54, o 10 sekund wyprzedzając najgroźniejszego rywala. Do rekordu trasy zabrakło 6 sekund, ale najważniejsze było zwycięstwo:
"Jestem bardzo zadowolony obrony pierwszego miejsc w Paryżu. Pobiegłem nieznacznie gorzej niż przed rokiem, niemniej i tak się cieszę, że w ogóle dobiegłem. Trochę przesadziłem z tempem na początku i słono za to zapłaciłem na finiszu, tracąc mnóstwo czasu. Nogi tak się pode mną uginały, że miałem obawy czy się nie przewrócę. Miałem w nogach niezłą 'bombę", kwas mnie zalał totalnie. Na szczęście przewaga wypracowana w początkowym fragmencie wystarczyła na odniesienie kolejnego zwycięstwa i to się liczy najbardziej."
La Verticale de la Tour Eiffel po raz trzeci z rzędu wygrywają Piotr Łobodziński i Susy Walsham, potwierdzając prymat w światowym towerrunningu. Teraz biegacz klubu z Łomży planuje krótką przerwę w startach na schodach, gdyż kolejny bieg dopiero pod koniec kwietnia w Seulu, na piątym pod względem wysokości budynku świata (500m) - Lotte Tower.



 

 


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności.